Dwie interwencje w ciągu jednej nocy
Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łebie mieli wyjątkowo pracowitą noc z 21 na 22 sierpnia. Jak relacjonują na swoim profilu społecznościowym, syrena alarmowa wezwała ich do działań dwukrotnie.
Pierwsza akcja: pomoc w ściągnięciu jachtu
O godzinie 21:00 strażacy zostali zadysponowani na plażę w Łebie. Wspierali służby ratownicze – SAR oraz BSR Łeba – w operacji ściągania jachtu, który utknął na mieliźnie. To wymagające zadanie, ponieważ jednostka pływająca osiadła na płyciźnie, a warunki na morzu mogły utrudniać akcję.
Druga akcja: pożar w Nowęcinie
Zaledwie kilka godzin później, o 3:30 nad ranem, strażacy zostali przedysponowani bezpośrednio z plaży do pożaru w Nowęcinie. Na miejscu zastali rozwinięty ogień, który objął dwa pojazdy lub przyczepy oraz domek wypoczynkowy. W akcji gaśniczej brały udział również sąsiednie jednostki OSP. Walka z żywiołem trwała aż do rana.
OSP Łeba podkreśla, że była to wyjątkowo intensywna noc, a ich działania pokazują gotowość do niesienia pomocy w różnych sytuacjach – zarówno na wodzie, jak i na lądzie.
„Syrena wzywała nas do akcji dwa razy z rzędu” – relacjonują druhowie z OSP Łeba.
Strażacy ochotnicy z Łeby po raz kolejny udowodnili, że są kluczowym ogniwem w systemie bezpieczeństwa lokalnej społeczności. Ich zaangażowanie i szybka reakcja pozwoliły opanować zagrożenie i zapobiec jego rozprzestrzenieniu się.
Źródło: Ochotnicza Straż Pożarna w Łebie
Fot. facebook.com











